Później, które nie jest przeszłością.

I choć „to niemożliwe, ale istnieje jakieś później.” Później, które nie jest już przeszłością… Czujesz się sam. Niezrozumiały. Samotny, choć przecież sam stronisz od ludzi. Nie możesz spać spokojnie. Nie umiesz żyć normalnie. Tak jak to było PRZED. Wspomnienia trzymają Cię na uwięzi… Rozciągają się aż po horyzont… O czym …

Pożegnanie

Z pewnymi ludźmi czujesz się po prostu dobrze. Czas płynie, a Ty nie nudzisz się rozmową z nimi. Spotykasz ich przypadkiem na mieście, a oni nie uciekają przed Tobą w popłochu bojąc się, że im coś zrobisz. Bo niby jaką krzywdę mógłbyś zrobić komuś, kogo nie widziałeś przez np. 2 …

Bez patentu na świętość

Psycholog to nie święty, wiecie? Tym wpisem chcę dać coś do zrozumienia wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy lubią mówić do mnie (lub innego psychologa): „Przecież jesteś psychologiem…!” To brzmi jak zarzut najgorszy na świecie! No jestem, ale co z tego? Niektórym się wydaje, że jak jestem psychologiem, to znam się …

Samotne wyspy

Moja mama mówi, że żyjemy w dobrych, wręcz cudownych czasach. Mamy wszystko. Dach nad głową, ciepłą wodę w kranie, w sklepach dostatek jedzenia i wszelkich dóbr. Jeździmy na wakacje niemal wszyscy bez wyjątku, mamy samochody, telefony i… ciągle nam mało. Kupujemy rzeczy bez okazji, bo są ładne, bo mamy ochotę, …

Kiedy wieje i grzmi…

Wiem, że wszyscy lubimy odpocząć. Że lubimy plażing i smażing (choć ja osobiście wybieram spacery brzegiem morza), ale… Kiedyś tylko wybranych było stać na wakacje. Dziś jeżdżą wszyscy lub niemal wszyscy. W każdym razie wszyscy z dziećmi. Polityka zwana prorodzinną chyba więc działa. Próżno dziś jednak szukać osoby, która powie …

Na śmierć i życie…

Kasia zakochała się w Marku od pierwszego wejrzenia. Zauroczył ją tym, że był bardzo męski i szarmancki. Umiał też świetnie tańczyć oraz gotować, co Kasi wychowanej w rodzinie o tradycyjnym podziale ról wydawało się szczytem marzeń. Marek szybko zaczął snuć plany o domku z ogródkiem i gromadce dzieci. Wszystko wydawało …

Dlaczego jestem łamistrajkiem?

Jeśli jutro nic się nie zmieni, we wtorek będę uczestniczyć jako członek komisji nadzorującej w egzaminie ósmoklasisty. Podobnie jak byłam nim podczas jednej z części ostatniego egzaminu gimnazjalnego. W skrócie – jestem łamistrajkiem. Nie strajkuję. Pracuję w kilku szkołach na części etatu. Coś w stylu 4/22 lub 6/25 etatu. Nieźle …