Face to face

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dawno temu, kiedy byłam przez dłuższy czas chora, zawsze bardzo chciałam, żeby znalazł się koło mnie ktoś, kto poda mi swoją pomocną dłoń. Wysłucha, wesprze dobrym słowem, pocieszy. Chyba wtedy narodziła się we mnie nieuświadamiana wtedy jeszcze myśl, żeby zostać psychologiem i pracować z ludźmi. Miałam wówczas na myśli „terapię”, a przynajmniej kontakt z kimś indywidualny. Pacjent i psycholog. Twarzą w twarz wyznajesz komuś swoje problemy, by jeśli nie rozwiązanie, znaleźć choćby ulgę i pocieszenie w swoim strapieniu.

Parę lat wcześniej, kiedy miałam kilka lat, miałam jedną ulubioną koleżankę, z którą odrabiałam zadane lekcje w domu lub na świetlicy. Miałam jeszcze drugą, z innej klasy, ale z nią lubiłam biegać. Potem w liceum zaprzyjaźniłam się z kimś innym i odtąd trzymaliśmy się razem w grupie. Było fajnie, spędzaliśmy razem czas, ale mnie to nieraz strasznie męczyło. Lubiłam za to spotykać się z jedną z koleżanek z grupy w jej domu i rozmawiać z nią długo sam na sam. Potem na studiach znowu gdzieś zaplątałam się w jakieś grupy. Czułam się w nich dobrze, ale z drugiej strony jakbym była przywiązanym do nich niczym niewolnik. Czasem brakowało mi oddechu… i głębi.

Tak już mi zostało. Lubię kontakt z ludźmi jeden na jeden. Nie lubię tego prężenia się w grupie, prezentowania i udawanych prób imponowania jeden drugiemu. Bycie w grupie i kontakt z nią jest niczym pływanie po powierzchni wody, podczas gdy Ty możesz zanurzyć się głębiej, ale tylko na wyznaczonym do tego obszarze. Kiedy jesteś w grupie, jesteś jednym z wielu, przynajmniej kilku podobnych sobie osób. Pewnie, możesz starać się zachować swoją indywidualność i przebić się z nią, ale… Kiedy jesteś w parze, jesteś Ty i Twój partner – przyjaciel, koleżanka, pacjent. Łatwiej wziąć wtedy stery w swoje ręce i żeglować naprzód.

Nie wspomnę o atmosferze bliskości i zaufania, która dobrze jeśli wyrasta między dwojgiem ludzi. Kiedy czujesz, że możesz otwarcie powiedzieć to co Cię gryzie lub boli, bo w tłumie (grupie) mógłbyś zostać wyśmiany czy odrzucony. W grupie zawsze jeden patrzy na drugiego i na jego reakcje. Ktoś Cię wesprze, ktoś oceni, a Ty musisz się w tym połapać. Może lubisz być w grupie lub po prostu często w niej jesteś, bo tak wychodzi, ale nie wychylasz się wówczas. Ja zawsze w grupie staram się słuchać co mówią inni. Jeden mówi, słucham, drugi mówi, słucham, potem wcina się trzeci. I tak czasami ja sama nic nie mówię, bo analizuję i zbieram wszystko w całość. Czasem też nie lubię się odzywać lub uważam, że nie warto mówić cokolwiek lub powtarzać czyjeś słowa.

Znając siebie pomyślałam kiedyś, że przecież nie da się raczej, biorąc pod uwagę realia wymagającego rynku, pracować tylko z pojedynczymi osobami. Bo czasem musisz wyjść do grupy i coś powiedzieć. W szkole na zajęcia w klasie lub na jakieś warsztaty, gdzie spotykasz grupę złożoną z nieznanych Ci 20 osób. Co wtedy?

O dziwo, okazało się, że nie jest to dla mnie takie trudne, jak się obawiałam. Bo nagle uświadomiłam sobie, że pracując z grupą, jestem ja i grupa. Jestem wprawdzie jej częścią, ale taką jakby osobną. Ja kieruję grupą, ja ją prowadzę. Zależę od grupy, ale ona jeszcze bardziej zależy ode mnie. To trochę przebiegłe spostrzeżenie, ale przecież trzeba sobie jakoś radzić. Dodam, że po 6 godzinach intensywnych warsztatów z grupą dwudziestoosobową wracam do domu i marzę o spokoju. Muszę odreagować nadmiar zużytej energii.

Kiedy jesteś introwertykiem i dajesz za dużo siebie innym ludziom, to tracisz siebie. Musisz się nauczyć, jaki kontakt i z kim najbardziej Ci odpowiada, i korzystać z tego mądrze. Wiadomo, na pewne rzeczy nie mamy wpływu, ale pewne relacje może warto uporządkować czy ograniczyć? Grunt to być zadowolonym. Z siebie. Takim jakim jesteś. Bez niekończącej się gimnastyki, żeby coś zmienić.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *