Nauczanie indywidualne dziecka

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Portrait of a cute boy sitting in the school and learning on his laptop computer

Tak się składa, że w swojej pracy spotykam dzieci, których nauka przebiega w trybie indywidualnym. Zgodnie z przepisami ta forma nauczania powinna być zarezerwowana wyłącznie dla uczniów, których stan zdrowia uniemożliwia im lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły. Czy jednak tak jest faktycznie?

Ze swoich czasów szkolnych nie pamiętam żadnego dziecka nauczanego indywidualnie, z wyjątkiem incydentalnych sytuacji zdrowotnych. Jak natomiast dziś wygląda ta kwestia? Wydaje mi się, że nauczanie indywidualne jest coraz częściej realizowaną formą w polskich szkołach zamiast tradycyjnego nauczania. Wręcz nadużywaną, stosowaną wobec dzieci, które np. są upośledzone lub nie radzą sobie z materiałem. Są też takie, które chorują, ale ich stan zdrowia jak najbardziej zezwala na uczęszczanie do szkoły. Jednak z uwagi na liczne nieobecności związane z chorobą uczeń zaczyna mieć zaległości w nauce. Jeśli ich nie nadrobi w porę, wówczas problemy zaczynają się nawarstwiać, a materiału do opanowania jest coraz więcej i więcej. Mam wrażenie, że najtrudniejsza sytuacja ma miejsce w przypadku uczniów klas I, ponieważ opanowują oni podstawowe umiejętności (czytania, pisania, liczenia) i duża absencja przekłada się w ich przypadku na braki, które pociągają za sobą nieradzenie sobie z nauką w kolejnych latach. Podobnie przed pierwszoklasistami stoi wyzwanie adaptacji do rzeczywistości szkolnej, która różni się od tej znanej im z przedszkola, ponieważ zakłada konieczność respektowania w większym stopniu niż dotychczas pewnych norm i zasad społecznych. Może się to okazać wyzwaniem ponad siły dla dzieci, które mają duże trudności w zakresie adaptacji, nawiązywaniu nowych kontaktów, są chorobliwie nieśmiałe czy nie potrafią funkcjonować w grupie. Czy zatem nauczanie indywidualne jest wyjściem z tych trudnych sytuacji?

Minusy nauczania indywidualnego

Mam wrażenie, że nie i choć często wskazuje się plusy tej formy, ja częściej obserwuję w swojej pracy jej wady. O wadach tych słyszę głównie od dzieci, bo z nimi zasadniczo pracuję, a nie z rodzicami, którzy niejako wybierają taką formę nauczania dla swojego dziecka, w imię jego dobra oczywiście. Otóż, dzieci skarżą się, że nie mają kontaktu z rówieśnikami, właściwie mogą się widzieć z kolegami jedynie na przerwach. Jednak brak uczestnictwa wraz z resztą grupy w życiu klasy powoduje wykluczenie z niej ucznia. Odbywa się ono jakby stopniowo i nieuchwytnie, aż któregoś dnia okazuje się, że dziecko nie ma zupełnie z kim porozmawiać. A szkoła to dla dzieci przede wszystkim koledzy, z którymi można pobiegać, powygłupiać się, poplotkować, pośmiać. Najgorsza sytuacja ma miejsce w przypadku ucznia, który realizuje obowiązek szkolny wyłącznie w domu. Wówczas dochodzi do osamotnienia dziecka wskutek braku kontaktów społecznych. Rodzice wprawdzie deklarują i zapisują dziecko na zajęcia poza szkołą, ale te najczęściej okazują się dla niego niewystarczające, a brak codziennego kontaktu z kolegami ze szkoły – bardzo dotkliwy. Podobnie w przypadku dzieci mających duże trudności w relacjach z rówieśnikami, ograniczenie tych kontaktów wcale niczego nie zmienia na lepsze, wręcz przeciwnie. Alienacja dziecka pogłębia się, jego problemy w komunikacji z innymi narastają. W efekcie – dziecko samo może po pewnym czasie nie chcieć już wrócić do szkoły, bo ma wiele obaw.

Czasami rodzice skarżą się, że wychowawca czy nauczyciele nie dbają należycie o to, by ich dziecko było częścią życia klasowego czy szkolnego. Jednak dzieje się to jakby poza wolą dorosłych i często nie jest działaniem zamierzonym, tylko wynikającym z faktycznej nieobecności dziecka w tym co ważne dla jego kolegów. Z kolei powrót do życia klasowego i normalnego toku nauki po pewnym czasie (roku czy dwóch) może się okazać dla dziecka zbyt dużym wysiłkiem.

Dochodzi to tego kolejny problem, a mianowicie rozleniwienie dziecka, które realizuje obowiązek szkolny w znacznie mniejszym wymiarze godzin niż jego rówieśnicy. W sytuacji, gdy uczeń nie musi nawet wychodzić z domu, bo nauczyciele przychodzą do niego, zaczyna się demobilizować. Nie musi wstawać odpowiednio wcześniej, bo się nie spieszy, nie musi się specjalnie szykować, ubierać, wystarczy, że wrzuci na siebie cokolwiek, zje cokolwiek, bo nauczyciel i tak za chwilę sobie pójdzie i znów będzie można przez resztę dnia pogrążyć się w stanie marazmu. Dziecko wypada z naturalnego rytmu, którym żyło dotychczas. Ma więcej wolnego czasu, mniej zajęć, ale też mniej kolegów, z którymi może spędzić ten czas. Zaczyna popadać w apatię. Nic mu się nie chce, pojawiają się negatywne myśli, często również odnoszące się do samego siebie. Dziecko widzi bowiem, że nie jest takie jak jego rówieśnicy. Nie żyje tak jak oni.

Czuję dyskomfort, gdy słyszę od dzieci nauczanych indywidualnie, że wolałyby chodzić normalnie do szkoły, wraz z resztą klasy i być jej częścią, bo nie czują się nią, kiedy mają lekcje sam na sam z nauczycielem. Nieraz mówią, że wolałyby znosić wszystko (np. docinki ze strony kolegów) niż samotność. Ta okazuje się dużo bardziej dotkliwa, kiedy poznają jej smak. Dlatego jeśli mam możliwość staram się organizować zajęcia z terapii psychologicznej takim dzieciom wspólnie z innymi uczniami, bowiem zaobserwowałam, że uczniowie nauczani indywidualnie będąc osamotnieni, przestają być wymagający i akceptują właściwie każdego, z kim mogą porozmawiać czy porywalizować w grze. Tak niewiele, a często wystarczy, by byli zadowoleni i uśmiechnięci. Po prostu móc trochę pobyć z kimś w podobnym wieku.

Jesteśmy istotami społecznymi i żyjemy w grupie. I tęsknimy za kontaktem z innymi. Podobnie jest z dziećmi. Dlatego wybór nauczania indywidualnego powinien być w moim przekonaniu wyborem bardzo przemyślanym, świadomym i ostatecznym, po rozważeniu wszystkich innych, dostępnych dla danego dziecka, opcji.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *