Nie będę tego robił! – gdy dziecko nie chce czegoś robić.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

12565695-kulka-papieru-z-tekstem-zrezygnowaa%e2%80%a1-i-strzya%c2%bcenie-aciea%c2%bcka-na-biaaym-tle

Kilkoro dzieci pracuje nad zadaniem w skupieniu, co chwilę któreś majta nogą pod stołem lub się wierci. Nagle słyszę: „Nie będę tego robił! To jest głupie!” I kartka z zadaniem zwinięta szczelnie w kulkę ląduje na podłodze. Podnoszę się ze swojego miejsca, podchodzę do ucznia i pytam, co się stało. Jednak odpowiada mi tylko cisza. Wiem jednak, o co chodzi, bo nie jest to pierwsza sytuacja tego typu. Nie udało się za pierwszym razem rozwiązać zadania, więc następuje bunt czyli odmowa wykonania ćwiczenia. Zadanie jest głupie i bez sensu, a uczeń obrażony na cały świat, ze mną włącznie. Minie dobrych parę minut zanim uda mi się go zachęcić do tego, żeby wrócił do pracy. Choć skłamałabym pisząc, że uda się to za każdym razem. Sytuacja taka powtarza się co jakiś czas i dotyczy różnych zadań, w tym takich, z którymi dany uczeń jest w stanie bez problemu sobie poradzić. Czemu tak się dzieje? Coraz częściej rodzice mówią w gabinecie pedagoga (psychologa) szkolnego, że ich syn czy córka nie radzi sobie z porażką, przegraną.

„Każdy jest uczniem i tylko uczniem.” (W. Gombrowicz)

Czy nie oznacza to, że jako uczniowie mamy prawo do popełniania błędów, do porażek…?

Tym bardziej mają takie prawo dzieci. Po to właśnie jest szkoła. Żeby nauczać, kształtować i wychowywać. Także żeby uczyć tego, że każdy może popełniać błędy, a szkoła (uczenie się w niej) jest po to, żeby popełniać ich coraz mniej. Jednak to proces, który trwa. Do tego potrzebni są wspierający i otwarci nauczyciele, którzy nie wyśmiewają ani nie krytykują błędów dziecka, tylko pokazują, że to a to jest źle, a nad tym to trzeba jeszcze popracować. Im więcej tego typu wsparcia otrzyma dziecko, tym łatwiej będzie mu przeboleć porażkę i iść dalej. Komunikat: „popełniłeś błąd, ale możesz go naprawić” jest lepszy od: „znowu wszystko zrobiłeś źle”. Równie ważna jest postawa rodziców. Generalizowanie (uogólnianie) sprawia, że dziecko przestaje wierzyć w to, że inne zadania jest w stanie wykonać prawidłowo. Paradoksalnie dzieci potrafią szczerze wątpić w to, że są w stanie wygrać zwyczajną grę planszową, taką w której każdy z uczestników ma równe szanse, a wszystko zależy od rzutu kostką. Ale jeśli ciągle słyszą, że wszystko robią źle i że są „głupie, pozbawione zdolności” i inne niewybredne epitety, jak mają wierzyć w swoje szanse powodzenia? Najgorsza, bo najtrudniejsza jest sytuacja, gdy wiemy, że obiektywnie dziecko jest w stanie podołać zadaniu, tylko nie wierzy w swoje możliwości. Ma zaniżoną samoocenę, co sprawia, że jest ostrożne i czasem woli asekuracyjnie zrezygnować z wykonania zadania, żeby obronić swoje poczucie niskiej wartości. Kolejna porażka mogłaby bowiem jeszcze bardziej podważyć i tak już niską samooceną, ponieważ stanowi negatywną informację na temat własnej osoby. Potencjalne zadanie traktowane jest więc jako zagrożenie, a nie wyzwanie, z którym warto się zmierzyć. W dziecku rodzi się lęk przed porażką, który je paraliżuje i sprawia, że zamiast próbować, działać, staje niczym wryte wyobrażając sobie kolejne niepowodzenie i odczuwając nadciągający palący wstyd.

Co zatem zrobić, gdy dziecko odmawia wykonania zadania w obawie przed porażką?

1. Wzmacniaj, wspieraj i wymagaj stosownie do możliwości dziecka.

2. Nie przeciążaj dziecka nadmiarem obowiązków i nauki.

3. Bądź wyrozumiały dla dziecka i jego humorów, emocji. Pomyśl o tym, czy Ty z uśmiechem znosisz swoje własne niepowodzenia, czy może wściekasz się na cały świat. Ono uczy się od Ciebie, jak reagować, gdy coś mu się nie uda (naśladownictwo).

4. Motywuj, zachęcaj, żeby dziecko spróbowało. I nie licz na to, że uda Ci się przekonać je od razu. Czasem nie uda się to wcale, ale i tak warto próbować. Nie zniechęcaj się.

5. Kiedy dziecko mówi, że nic nie potrafi, nie umie i jest rozżalone, powiedz mu: „Może rzeczywiście teraz tego nie potrafisz, ale umiesz inne rzeczy, np. świetnie liczysz lub grasz w piłkę.”

6. Chwal i skupiaj się na pozytywnych stronach dziecka.

7. Doceniaj każdy jego wysiłek.

8. Nie etykietuj, bo łatka (głupka, nieuka, nieudacznika) przylgnie do Twojego dziecka szybciej niż myślisz. I wyrządzi mu dużo szkody.

9. Stopniuj poziom trudności zadań. Zacznijcie od czegoś łatwiejszego, z czym dziecko sobie poradzi. Nie wybieraj jednak zadań banalnie prostych.

10. Pokaż, że np. w grach zespołowych czy planszowych nie zawsze chodzi o to, aby wygrać. Czasami lepiej jest po prostu dobrze się bawić i nie myśleć obsesyjnie o tym, jaki będzie wynik.

11. Pokaż, że Ty też umiesz przegrywać. Kiedy coś Ci się nie uda następnym razem, nie zniechęcaj się, tylko zaakceptuj porażkę i ją spożytkuj – pokaż, że można i trzeba uczyć się na własnych błędach.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *