Początek roku szkolnego

Zbliżał się początek roku szkolnego.

Kuba szedł do drugiej klasy. Ale nie znał nikogo, ponieważ przeprowadził się z rodzicami do nowego miasta. Wcześniej chodził do innej szkoły. W poprzedniej klasie miał swoich ulubionych kolegów. Teraz bał się, czy spodoba mu się w nowym miejscu, czy koledzy go zaakceptują. Nie przepadał za zmianami. A tu tyle zmian – nowe miasto, nowy dom, nowa szkoła, nowi nauczyciele, nowi koledzy.

Wreszcie nadszedł 1 września.

Kuba poszedł na rozpoczęcie roku szkolnego. Niepewnie wszedł do klasy. Wszystkie oczy zwróciły się na niego. Ktoś pokazał go palcem, ktoś się uśmiechnął i pomachał mu. Kuba czuł się niepewnie, nie wiedział, co powinien zrobić. Usiadł sam w jakiejś wolnej ławce. Po chwili pani poprosiła go na środek klasy i przedstawiła go wszystkim uczniom:

– To Wasz nowy kolega Kuba. Przyjechał do nas z innego miasta. Proszę, przyjmijcie go miło do naszej klasy.

Kuba uśmiechnął się nerwowo i zaczerwienił. Nie lubił, kiedy wszyscy patrzyli się na niego.

Był szczęśliwy dopiero wtedy, kiedy mógł nareszcie usiąść w ławce.

Uroczystość zakończyła się szybko i Kuba wrócił prosto do domu.

Na drugi dzień była jednak znowu szkoła i pierwsze lekcje.

Kuba poszedł pod swoją salę, a tam dzieci bawiły się razem. Śmiały się, rozmawiały, a po chwili ktoś krzyknął: „Chodźcie, pobawimy się w mur!” I wszystkie dzieci zaczęły się bawić w zabawę, której zasad Kuba nie znał. Dopiero po chwili ktoś poklepał go po ramieniu i kiedy się odwrócił, usłyszał: „Chodź, pobawisz się z nami?”

Ale ja nie wiem, o co w tym chodzi” – opowiedział zakłopotany Kuba.

To proste, wszyscy tworzymy mur. Marek próbuje go przebić, rozerwać. Ale my się tak łatwo nie dajemy. Jesteśmy silni wszyscy razem. Z Tobą będziemy jeszcze silniejsi. Chodź, złapmy się mocno za ręce.” Kuba poczuł miłe uczucie w ciele. Może jednak nie będzie tak źle w tej szkole? Może wszystko się jakoś ułoży? Kuba bawił się wyśmienicie w zabawę zwaną murem. Śmiał się, był wesoły i szybko zapomniał o tym, że rano bolał go z przejęcia brzuch. Po raz pierwszy poczuł, że on również może być częścią muru i częścią tej nowej klasy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *