Powroty

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

fontanna panorama

Bywają radosne, ale też smutne.

Mogą być początkiem nowej drogi, ale też wymagają uporania się z przeszłością, często bolesną.

Powrót może być obiecujący, jeśli wiąże się z nim szansa na lepsze jutro.

Jednak powrót to często znak zapytania i niepewność. Co zatem zrobisz? Czy odważysz się wrócić?

POWRÓT.

Po 9 latach życia w dużym mieście wróciłam do małego. Tego samego, do którego zarzekałam się idąc na studia, że nie wrócę, bo niby po co. Wybrałam kierunek, powiedzmy niestandardowy, po którym jak mówili inni trudniej znaleźć pracę. Zrezygnowałam z ekonomii, która miała być moją furtką do stabilnej przyszłości, z dobrą pracą i perspektywami. Wiedziałam dokładnie jakie studia wybieram, choć w tamtym momencie nie wyobrażałam sobie swojego życia tu i teraz. Idąc na psychologię zakładałam, że moim miejscem będzie Wrocław. Nie Wieluń. Jakże się myliłam.

Po 9 latach zrozumiałam, że czas wracać. Po co?

Po to, żeby nie musieć ciągle stać w korkach.

Po to, żeby móc kupić własne mieszkanie.

Po to, żeby być bliżej rodziny.

Po to, żeby mieć spokój i ciszę.

Po to, żeby mieć ładny widok z okna.

Czy mój powrót był obiecujący? Nie sądzę. Ale w tamtym momencie wydawał mi się najlepszym rozwiązaniem dla mnie i mojej rodziny. Czy nauczył mnie czegoś? Zdecydowanie tak. Nauczył mnie, że nie mogę uparcie tkwić w jednym miejscu tylko dlatego, że je kiedyś wybrałam. Że muszę iść do przodu, nawet jeśli oznacza to drastyczną zmianę kiedyś wyśnionych planów. Bo te plany wraz z upływem czasu bledną, by rozmyć się zupełnie i ustąpić miejsca nowym. Że można odnaleźć miejsce dla siebie tam, skąd się kiedyś uciekło. I że to nie jest żaden wstyd. To tylko kwestia zmiany nastawienia, by móc w tym nowym – starym miejscu realizować własne marzenia. Bo jak mówi Brian Tracy: „ Nieważne skąd pochodzisz, ważne dokąd zmierzasz.” I dokąd Cię Twoja droga powrotna zaprowadzi.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *