Temperament do poprawki

Jestem cholerykiem. Jak to? Ja?!!

Zrobiłam jakiś darmowy test temperamentu dostępny w internecie i tak mi wyszło. Robię jeszcze raz, to samo. Oglądam filmik na YT o typach temperamentu i coś mi tu nie gra. Niby jestem psychologiem i powinnam znać się doskonale na temperamentach i wiedzieć, jaki sama posiadam, ale…

Zdecydowanie nie jestem sangwinikiem, typem zabawnym i towarzyskim. To wiem na pewno i od zawsze. Flegmatyk budzi z kolei jakieś takie moje negatywne skojarzenia i opór, bo nie lubię powolności i rozlazłości od zawsze, i wydaje mi się, że tych cech także nie posiadam. Ale to pokazuje, że z czterech typów pozostają mi tylko dwa – melancholik i choleryk, który kojarzy mi się z wybuchowością. Oj, potrafię tupnąć nogą, jak się wkurzę. Zdecydowanie tak. Ale… nie jestem typem lidera, co to porywa tłumy. Nie w głowie mi bycie kierownikiem czy dyrektorem, w czym choleryk sprawdza się świetnie.

Co mi więc pozostaje? Melancholik.

Perfekcjonista, który dba o szczegóły. Wierzy w ideały i pozostaje wierny swoim zasadom. Jest uporządkowany i wytrwały. Lubi samotność i często oddaje się rozmyślaniom. Typ introwertyka, który wszystko analizuje. Ostrożnie dobiera sobie przyjaciół. Cechują go generalnie pesymizm i negatywne podejście do życia. No cóż… Nad tymi ostatnimi zdecydowanie można popracować…

Zachęcam Was do tego, żebyście poznawali siebie. Możecie wykonać sobie darmowe testy dotyczące typów temperamentu, choć uważam, że do otrzymanych wyników warto podchodzić ostrożnie. Każdy z nas tak naprawdę wie, jaki jest. Choć może czasami pewne rzeczy wymagają nazwania, ale w gruncie rzeczy jakakolwiek wiedza powinna nam pomagać, a nie szkodzić. Warto skupić się na tym, co dobre, bo każdy typ reprezentuje pozytywne cechy. Nie ma lepszych i gorszych temperamentów, one są po prostu różne. Tak jak my ludzie. Dlatego każdy z nas odnajdzie się w innej pracy. Choć po prawdzie dla melancholika przewidziano m.in. zawód bibliotekarza, w którym ja totalnie się nie widzę… Ale nasz temperament jest wrodzony i stanowi bazę naszej osobowości, która kształtuje się potem w zależności od tego, jakim wpływom zewnętrznym jesteśmy poddawani. Trochę więc dostajemy w prezencie, na wejściu, a reszta zależy od tego, co nas spotka w życiu oraz od tego, jak będziemy sami nad tym pracować.

Wracając do choleryka, który mi się tak szybko wyłonił. Otóż wiele osób ma problem z wyrażaniem uczucia złości. Dobrze jest, jeśli są tego świadome. Problem ten wynika nieraz z tego, że wzrastaliśmy w rodzinach, gdzie złość często była obecna, więc nauczyliśmy się jej, przejęliśmy ją niejako jako taki nasz typowy wzorzec reagowania w różnych sytuacjach. Czasami też złość wydaje się nam bezpieczniejsza niż inne uczucia, których wolimy unikać (jak chociażby smutku). Jest niczym zasłona dymna lub bardziej – nasza tarcza ochronna, przed czym nie wiadomo nas chroniąca. Myślę, że osobom, które mają skłonność do wybuchania gniewem może jako typ temperamentu wyjść w pierwszej kolejności „choleryk”, tym bardziej, jeśli są świadome swojej wybuchowości, jeśli chciałyby się jej pozbyć i są na nią wyczulone. Mogą one wtedy udzielając odpowiedzi być bardziej skłonne do wybierania takich, które wskazują na wybuchowość, a tym samym bycie cholerykiem. Takie trochę błędne koło. Dlatego mi „zdiagnozowanie” mojego melancholizmu zajęło dobrą chwilę. Nie poprzestałam na jednym wyniku i dopiero inny test pokazał mi, jaki temperament faktycznie u mnie dominuje.

Bo przecież bycie cholerykiem to przede wszystkim umiejętność bycia liderem i przywódcą, bycie pewnym siebie i energicznym. Taka silna osobowość. Jak to piszę, to brzmi to całkiem fajnie, ale jednak jakoś obco. To nie o mnie.

A jeśli jestem melancholikiem, to najprawdopodobniej wykazuję też cechy drugiego temperamentu (uzupełniającego) – w tym wypadku choleryka albo flegmatyka. Odpada jedynie sangwinik, ponieważ niemożliwe są (ponoć) połączenia następujących temperamentów:

choleryk – flegmatyk oraz

melancholik – sangwinik.

Wszystkie inne chwyty dozwolone.

No to jak Kochani, widzicie się gdzieś na tej mapie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *