Nieidealnie na Święta

Ubieram choinkę. A właściwie ubieramy. Syn wybiera różne bombki, a na moje protesty, że ta nie pasuje do tamtej, odpowiada: „Mama, robimy na bogato!” Na bogato? – dziwię się. No dobra. No to idę po jeszcze jedno pudło, żeby mógł sobie coś z niego wybrać pstrokatego, chwytam je, biegnę radośnie …