Kawa i ploteczki w pracy

Kiedy kota nie ma, myszy harcują. Kiedy szefa nie ma, wiadomo… Pamiętam, jak kiedyś pracowałam w miejscu, gdzie jak szefa nie było, zamawialiśmy jedzenie, chodziliśmy do sklepu, czytaliśmy najgłupsze rzeczy świata w internecie, gadaliśmy godzinami przez telefon i wszystko inne. A wszystko po to, żeby się czymś zająć. Czymkolwiek poza …