Na śmierć i życie…

Kasia zakochała się w Marku od pierwszego wejrzenia. Zauroczył ją tym, że był bardzo męski i szarmancki. Umiał też świetnie tańczyć oraz gotować, co Kasi wychowanej w rodzinie o tradycyjnym podziale ról wydawało się szczytem marzeń. Marek szybko zaczął snuć plany o domku z ogródkiem i gromadce dzieci. Wszystko wydawało …

Dlaczego jestem łamistrajkiem?

Jeśli jutro nic się nie zmieni, we wtorek będę uczestniczyć jako członek komisji nadzorującej w egzaminie ósmoklasisty. Podobnie jak byłam nim podczas jednej z części ostatniego egzaminu gimnazjalnego. W skrócie – jestem łamistrajkiem. Nie strajkuję. Pracuję w kilku szkołach na części etatu. Coś w stylu 4/22 lub 6/25 etatu. Nieźle …

Za gruby, za chudy…

Powiedźcie grubemu, że jest (za) gruby, to się obrazi. A chudemu to co? Wolno tak?! Nie najlepiej się od wczoraj czuję, to i jestem mniej wyrozumiała dla innych. Serio. Jeśli jesteś, bez obrazy, gruby (grubszy? większy?), to może zdarza Ci się usłyszeć czasami, że powinieneś zrzucić parę kilo albo przejść …

Coming out

Dorosła Ania wyznaje swoim rodzicom, że była ofiarą molestowania seksualnego w dzieciństwie. Wujek się o nią „troszczył” aż za bardzo. Rodzice oburzeni, nie wierzą, mówią jej, że kłamie, że zmyśliła wszystko, bo zawsze była zazdrosna o młodszego i chorego brata. Że niby nie miała tyle samo uwagi i miłości rodziców. …

Kotwice

Czy pamiętasz jeszcze, jakie miałeś marzenia, kiedy byłeś dzieckiem? Czy któreś z nich się ziściło? A jeśli nie, to czy kiedykolwiek to nastąpi? Może bardzo w to wątpisz i dlatego tak jest, że nic się nie spełnia. A może nic nie robisz w kierunku tego, żeby pomóc im się zadziać. …

Matczyna prawda

Nikomu o tym nie mówiła. Wiedziała o tym tylko ona i jej mąż. Dopiero, kiedy ona powiedziała jej, że wie, jak to jest, że rozumie, że można być aż tak zmęczonym, odetchnęła. Ona naprawdę rozumiała. Przeszła przez to samo. Jest fajną kobietą i chyba także dobrą matką. A powiedziała, że …

Słoneczne cytrynki

Nie jestem cytrynką. Nie mam w sobie aż tyle kojarzących mi się z żółtym kolorem energii i optymizmu (choć niektórzy twierdzą, że jako psycholog powinnam!). Czekam na ferie, żeby troszkę odpocząć. Choć wiem, że ci, którzy w szkołach nie pracuję, ferii najczęściej nie mają. Dlatego rozumiem ich złość, zazdrość i …

Kawa i ploteczki w pracy

Kiedy kota nie ma, myszy harcują. Kiedy szefa nie ma, wiadomo… Pamiętam, jak kiedyś pracowałam w miejscu, gdzie jak szefa nie było, zamawialiśmy jedzenie, chodziliśmy do sklepu, czytaliśmy najgłupsze rzeczy świata w internecie, gadaliśmy godzinami przez telefon i wszystko inne. A wszystko po to, żeby się czymś zająć. Czymkolwiek poza …